Bardzo ETNO 01: Fenomen Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych

BARDZO ETNO 01: Fenomen Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu

Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym to fenomen w skali Polski, Europy i Świata. Jedyna taka impreza dedykowana kulturom ludowym i muzyce tradycyjnej, ukazująca jej wszelkie regionalne odmiany i artystów funkcjonujących w naturalnych interiorach gdzie dziedziczy się pokoleniowo własną tradycję w kontekście tożsamościowym.

Kiedy:
15 lipca 2020 r. (środa), godz. 20:00

Gdzie:
Klub Muzyczny BARdzo bardzo
ul. Nowogrodzka 11, Warszawa Śródmieście

Wstęp bezpłatny / spotkanie z tłumaczeniem na język migowy

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Goście:
Stanisław Jaskułka
Maria Baliszewska
Zespół „Carniacy” z Kurpiów

Maria Baliszewska: etnomuzykolog, dziennikarka, założycielka i szefowa Radiowego Centrum Kultury Ludowej (1994-2007), w latach 1998-2009 była koordynatorką Europejskiej Unii Radiowej ds. muzyki tradycyjnej i folkowej. Z jej inicjatywy w1998 roku powstał Folkowy Festiwal Polskiego Radia „Nowa Tradycja” i płytowa seria wydawnicza „Muzyka źródeł” – kolekcja muzyki ludowej Polskiego Radia zawierająca radiowe rejestracje muzyki tradycyjnej. Jest autorką części płyt w tej serii, a także wielu innych, m. in. „Pod Tatrami”, „Polskie instrumenty ludowe” (seria „Ocora”) oraz „Welcome Europe” (2004), z okazji wejścia Polski do EU

Stanisław Jaskułka: ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie w 1971. Pracował w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie (1971-1972), Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie (1972-1975), Teatrze Współczesnym we Wrocławiu (1975-1979 i Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi (1979-1995). Występował w wielu filmach i serialach telewizyjnych, m.in. „Plebania”, „Wyrok na Franciszka Kłosa”, „Autoportret z kochanką”. Jest także aktorem dubbingowym. W 1989 roku odznaczony Srebrnym, a w 2005 Złotym Krzyżem Zasługi. Ponadto do dnia dzisiejszego Stanisław Jaskułka czynnie udziela się w organizacji zawodów psich zaprzęgów jako prowadzący całą imprezę. Od wielu lat jest również konferansjerem podczas Europejskich Nadbużańskich Spotkań Folklorystycznych w Sokołowie Podlaskim, Festiwalu Wielu Kultur i Narodów „Z Wiejskiego Podwórza” w Czeremsze i Majówki w Parku Szczęśliwickim na Ochocie w Warszawie (zawsze w ludowym stroju góralskim z Podhala i z zapowiedziami w tej gwarze).

Carniacy

Położona na pograniczu województw mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego Czarnia jest miejscem niezwykłym. Słynie nie tylko z wielowiekowych lasów i Muzeum Ojca Zenona Żebrowskiego (1898–1982), franciszkanina niosącego pomoc mieszkańcom japońskiego Nagasaki, lecz także z nadal kultywowanej kurpiowskiej tradycji.

Od ponad osiemdziesięciu lat działa w Czarni Zespół Folklorystyczny „Carniacy” składający się z pięciu grup śpiewaczych: kobiecej, męskiej, dziewczęcej i chłopięcej w Czarni oraz kobiecej w pobliskich Bandysiach. Działalnością całego zespołu kieruje Witold Kuczyński – pedagog, działacz społeczny i muzyk, a także śpiewak w męskiej grupie śpiewaczej.

„Męska grupa śpiewacza powstała oficjalnie w 2002 roku, wtedy wystąpiliśmy na festiwalu, ale oczywiście wcześniej też śpiewaliśmy razem i dobrze znaliśmy się prywatnie. Dzięki temu łatwiej było nam stworzyć grupę na festiwal”, wspomina pan Witold. Jednocześnie dodaje: „Grupy śpiewacze, obrzędowe, a nawet kabaretowe są wyodrębniane z zespołu na potrzeby występów zewnętrznych”. U siebie, w Czarni, śpiewacy czują się częścią zespołu, z którym nierzadko związani są od dziecka i który jest ważnym elementem życia miejscowej społeczności.

W niezmienny od piętnastu lat skład męskiej grupy wchodzą: Jan Szydlik, Krzysztof Szydlik, Marian Samsel, Waldemar Warych i Witold Kuczyński, odpowiedzialny między innymi za dobór repertuaru oraz ćwiczenie ze śpiewakami niuansów śpiewu kurpiowskiego. A Carniacy potrafią zaśpiewać pieśni leśne, polne, weselne, przygodne, nabożne, pasyjne i pogrzebowe. „Urywanie ostatniej sylaby w wersecie muzycznym, tak jakby echo resztę miało dośpiewać, to jedna z cech charakterystycznych naszego śpiewu” – charakteryzuje lider zespołu. „Następnie coś, co nie jest dokładnie określone w źródłach muzycznych, chodzi o charakterystyczne piśnięcie, czyli krtań na wysokich tonach, która jakby na moment nie wytrzymuje napięcia strunowego i głos przeskakuje na bliżej nieokreślony wyższy ton”. Witold Kuczyński podkreśla, jak ważne są ćwiczenia, szczególnie grupy śpiewaczej, aby uzyskać jednorodność, bo, jak twierdzi, solista zazwyczaj nigdy tak samo nie zaśpiewa, co zresztą ma być charakterystyczne dla archaicznego śpiewu kurpiowskiego: „Wszystko zależy od nastroju, predyspozycji w danym dniu, możliwości operowania swoim aparatem głosowym. Dlatego pieśni kurpiowskie są trudne, bo nie są jednakowe w każdym wykonaniu”.

Członkowie grupy przez lata wypracowali wspólną manierę śpiewania, doskonale się znają i wiedzą, gdzie i jakiego glissanda, czyli płynnego przejścia od jednego dźwięku do drugiego, najlepiej użyć. Jak przyznaje Witold Kuczyński, śpiewanie w grupie wymaga od śpiewaków pewnego rygoru, któremu czasem nawet dobrzy soliści nie potrafią sprostać. Chodzi o umiejętność śpiewu w ramach ustalonego sposobu, liczy się także barwa głosu, która musi harmonizować z tembrami głosów pozostałych wykonawców.

Muzycy spotykają się na próby zazwyczaj raz w tygodniu, chyba że zbliża się festiwal, wtedy częstotliwość zwiększa się do dwóch, trzech razy. Podczas prób najczęściej zaczynają od wersetów muzycznych inicjowanych przez Witolda Kuczyńskiego, w jego interpretacji zgodnej z wyuczoną manierą śpiewu kurpiowskiego. Tę umiejętność zawdzięcza swojej mamie, którą często wspomina: „Bo u mnie mama dobrze śpiewała. Była kilka razy czepiarką i starszą druhną na weselu. Często w dzieciństwie zabierano mnie na te wesela”. W doskonaleniu kurpiowskiego śpiewu pomagają także nagrania gromadzone jeszcze przez ojca lidera Carniaków: „Mam też dużo nagrań ze wsi. Mój ojciec kupił pierwszy magnetofon. To było takie dziwowisko w siedemdziesiątym roku, że starsi ludzie, jak tylko zaśpiewali, to od razu mogli usłyszeć swój głos, dlatego razem z ojcem nagraliśmy dużo pieśni, starych muzykantów i teraz możemy to sobie odtworzyć, i ja mogę sobie porównać te niuanse śpiewu dawnego”. Wszystkie doświadczenia, „osłuchanie i zakodowanie” kurpiowskiego śpiewu stara się przekazać każdemu z Carniaków.

„Spotykamy się nie tylko ze względu na próby, ale i koleżeństwo, i przyjaźń. Lubimy razem spędzać czas, pobyć ze sobą. Mamy też inne wspólne hobby, a także sprawy związane ze społecznością wiejską”. Jak tłumaczy ze śmiechem pan Witold, wszyscy śpiewacy należą jednocześnie do orkiestry dętej, ochotniczej straży pożarnej i pracują zawodowo. Często spotykają się też przy różnych okazjach, włącznie z obchodami własnych urodzin i imienin, jak i członków swoich rodzin.

Główna specjalność grupy śpiewaczej to siedemdziesiąt siedem pieśni z obrzędu weselnego, które w formie inscenizowanego widowiska były pierwszym występem scenicznym zespołu Carniacy (1935). Historię i tradycję w Czarni widać nie tylko w materialnych śladach, takich jak budynki czy pomniki, lecz także słychać ją w głosach i śpiewie. Śpiewie, który towarzyszy społeczności w momentach radosnych i smutnych: wesela, świąt Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu czy pogrzebu. Podczas tego ostatniego potrzebny jest przodownik, którego rolę często odgrywają członkowie grupy: „Przodownik to osoba, która wie, jakie pieśni zaśpiewać po których i jak dostosować ich tekst do okoliczności. Zna też modlitwy. Mamy stare kajety[z pieśniami] i jeździmy śpiewać na Puste Noce”.

Męska grupa śpiewacza „Carniacy” z powodzeniem bierze udział w licznych konkursach i festiwalach w Polsce i za granicą. Wśród nagród, które przez piętnaście lat istnienia zdobyła, są między innymi: pierwsze miejsce na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu, pierwsze miejsce na Ogólnopolskim Turnieju Muzyków Prawdziwych w Szczecinie, pierwsze miejsce na Ogólnopolskim Przeglądzie Śpiewu Drużbów Weselnych w Bukowinie Tatrzańskiej oraz siedmiokrotnie nagroda główna na Kurpiowskich Prezentacjach Artystycznych w Ostrołęce. Od 2017 roku współpracują ze znaną Kapelą ze Wsi Warszawa, a w ramach stworzonej przez siebie Kapeli Brata Zenona wydali trzy płyty z pieśniami kurpiowskimi w nowych aranżacjach.

Grzybu
Latest posts by Grzybu (see all)

Komentarze