Okęcie: obywatel Hiszpanii otworzył drzwi do samolotu i wyskoczył

To była sytuacja jak z filmu akcji, tyle że bez happy endu dla głównego bohatera.
Do incydentu doszło podczas lądowania rejsu z Teneryfy do Warszawy. Już w trakcie lotu czarnoskóry pasażer był bardzo agresywny:
-
Atak na załogę: Mężczyzna nie słuchał poleceń, a w pewnym momencie kilkukrotnie uderzył członka personelu pokładowego.
-
Ucieczka przez trap: Kulminacja nastąpiła, gdy samolot wylądował i kołował na stanowisko postojowe. Hiszpan odepchnął stewardessy, samowolnie otworzył drzwi samolotu, co spowodowało automatyczne wystrzelenie trapu ewakuacyjnego.
-
Pościg na Okęciu: Pasażer zjechał po dmuchanym trapie na płytę lotniska i rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy czekali już pod samolotem, musieli go obezwładnić i użyć kajdanek.
Jakie są skutki tej „afery”?
Choć badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy, jego agresja i spowodowanie realnego zagrożenia w ruchu lotniczym pociągnęły za sobą surowe konsekwencje:
-
Wydalenie z Polski: Komendant Straży Granicznej podjął decyzję o bezzwłocznym wydaleniu go z kraju.
-
Areszt: Sąd zdecydował o umieszczeniu go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców na 3 miesiące, gdzie poczeka na deportację do Hiszpanii.
-
Koszty: Otwarcie trapu ewakuacyjnego to ogromne koszty serwisowe dla linii lotniczej (często liczone w setkach tysięcy złotych), którymi pasażer może zostać obciążony w procesie cywilnym.
